Jak powstrzymać rozpraszacze i pracować produktywniej?

Jak powstrzymać rozpraszacze i pracować produktywniej?

Każdy chce być wysportowany, odnoszącym sukcesy i bogatym. Problem pojawia się wtedy kiedy musimy wziąć się do pracy. Jest coś, nad czym musimy zapanować, aby to osiągnąć. Już za moment dowiesz się co to takiego i jak to poskromić.

Każdego dnia pracujesz i odpoczywasz. Zastanów się ile czasu zużywasz na jedno i drugie.

A teraz gorąca prośba do Ciebie. Zastanów się raz jeszcze ile czasu używasz na te czynności z uwzględnieniem wszelkiej maści rozpraszaczy. Przez to słowo rozumiem Facebook, Youtube, Wykop, 20 minutowa przerwa na herbatę, kawę, plotki…

Produktywność

Wszyscy pracując liczą czas pracy jako różnicę między godziną końca pracy a godziną jej początku. Tylko wszyscy zapominają o tym, jak dużo czasu marnują na te rzeczy, które w danym momencie nie są ważne. Pewnie w głowie Ci się teraz pojawiają treści typu „bo ja pracuję na umowę o pracę, nie będę się spalać dla kogoś” lub „bo inni w pracy też tak robią, więc dlaczego ja mam tak nie robić?„. Jak ktoś pracuje na siebie (prowadzi firmę), to prawdopodobnie pojawią się myśli w stylu „tyle czasu tyram, należy mi się 5 minut odpoczynku„. Zawsze te przerwy to „tylko 5 minut odpoczynku”. Na pewno tylko tyle?

Zadaj sobie pytanie: po co robisz to co robisz?

Ludzie dziś mało pytają. A szkoda, bo to świetny sposób na robienie dokładnie tego, co jest potrzebne. Dlatego kiedy siadasz do jakiejś pracy (czy to na własny rachunek, czy też „dla kogoś”), zadaj sobie pytanie „po co to mam zrobić?”. Tylko naprawdę zastanów się, a nie udziel od razu odpowiedzi „bo ktoś mi kazał„, „bo robię to dla kasy„, „bo pieniądze na poleconych klientach„. Uzyskanie wyniku pytania sprawi, że będziesz mieć większą motywację do tego, aby pracować nad tym, co masz do zrobienia. Dodatkowo sprawi też, że kiedy pojawi się chęć wejścia na Facebook, Youtube lub inny serwis (tak zwany rozpraszacz), świadomość po co coś robimy zadziała jak powstrzymywacz naszych rozpraszaczy. Nie sprawi to, że nagle przestaniemy być rozpraszani. Ale sprawi, że mniej razy się skusimy. Tak z czystej ciekawości. Czy kiedykolwiek kiedy robiłeś sobie „pięciominutową przerwę” na FB, YT lub czymkolwiek innym, to trwała ona faktycznie te 5 minut? Czy raczej te 5 minut przeradzało się w 20 albo i więcej?

Używaj powstrzymywaczy rozpraszaczy

Teraz opowiem Ci jak ja wspomagam sobie to, aby nie rozpraszać się podczas pracy.

Po pierwsze: jeśli do aktualnego zadania nie potrzebuję internetu, to wyciągam wtyczką do tego medium z mojego komputera. Jeśli mam dostęp do sieci po WiFi, to wyłączam kartę WiFi. Nie sprawi to, że nagle nie występują rozpraszacze. Sprawi tyle, że zdąży do mnie dotrzeć przekaz z mojej podświadomości „miałeś pracować a nie surfować po sieci”. Zawsze mogę włączyć kartę WiFi lub włożyć wtyczkę do komputera, ale to wymaga dodatkowego działania, które sprawia, że rozpraszacz sam jest rozpraszany (czytaj – powstrzymywany).

Po drugie: jeśli do aktualnego zadania potrzebuję dostępu do internetu, to ustawiam wtyczkę WasteNoTime (wtyczka dla Chrome i Firefox) na zadany czas (przeważnie 60 minut) i konfiguruję do jakich stron mam mieć dostęp w tym czasie. Na mojej liście dostępu są tylko te strony, które do danego zadania są mi potrzebne lub mogą być potrzebne. Wszelkie FB, YT, Wykop są zablokowane w tym czasie. Jeśli się zapomnę (tak, zdarza się) i wpiszę w tym czasie w oknie przeglądarki adres, który jest zablokowany, pojawi mi się komunikat po angielsku „Shouldn’t You be working?„. I znów, w tym momencie następuje powstrzymanie rozpraszacza i szybko orientuję się, że przecież w tym czasie miałem pracować. Więc potulnie wracam do pracy i wiem, że przerwę sobie zrobię jak wtyczka automatycznie się wyłączy.

Zapanuj nad produktywnością

To dzięki niej ludzie osiągają w krótkim czasie tak dużo. Obecnie w Polsce produktywność na etacie, według badań, wynosi 50%. Czyli 50% czasu w pracy pracujemy, a drugie 50%… cóż, robimy coś, co nie jest pracą. Czyli aby zrobić 100% jednego zadania, musimy poświęcić dwa razy więcej czasu lub dwa razy więcej osób to musi robić. A wystarczy, że każdy 100% czasu (to idealistyczna wersja, mało prawdopodobna) poświęcił na zadanie jakie ma wykonać i nawet założenie kolonii na planecie Mars będzie dla ludzkości proste. Pomyśl o tym, czy chcesz „kiedyś coś osiągnąć” czy osiągnąć to szybciej i zająć się kolejnym osiągnięciem, które da Ci kolejne wymierne korzyści?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.